Polak do bicia, potrzebny od zaraz!!!

Artykuł ten jest formą nawoływania do debaty na temat znaczenia Polaków (jako największej mniejszości narodowej) mieszkających w UK w obliczu zbliżającego się wyjścia Wielkiej Brytanii ze struktur Unii Europejskiej, czyli tzw. Brexitu.

Jako Polacy musimy dążyć do tego, aby zjednoczyć się i być decydującą siłą w polityce. Brak naszej aktywności może być opłakany w skutkach, najlepszym tego przykładem jest ustawa Kongresu Stanów Zjednoczonych 447 tzw. JUST oraz zasłona dymna do tej ustawy, czyli przeniesienie pomnika Katyńskiego w Jersey City.

Media z każdej strony karmią nas papką informacyjną, zajmujemy się drobnostkami np. aby obniżyć pensje posłom o 20%. Niestety nikt nie mówi o 300 mld dolarów, które Polska prawdopodobnie będzie musiała wypłacić organizacjom żydowskim. Dla nieświadomych jest to równowartość trzech budżetów Polski, czyli wyobraźmy sobie, że wszystkie pieniądze, które Polacy zapłacą w podatkach przez okres kolejnych trzech lat przekazane zostaną do organizacji żydowskich. Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego? Po pierwsze zapomnijmy o dodatkach do emerytur, refundowanych lekarstwach, nowoczesnych szpitalach czy lepszej infrastrukturze. Oznacza to kapitulację państwa polskiego, a może nawet kolejny rozbiór polski.

Jest to jeden z wielu przykładów, których główną przyczyną jest brak lobby/zaangażowania się Polaków w politykę.

Jeśli chodzi o Polaków w UK to już podawane są pierwsze informacje, że jakoby rząd brytyjski może chcieć ukarać obywateli z państw europejskich za niepowodzenie w sprawie negocjacji Brexitu. Jak się okazuje, Bruksela nie jest tak uległa, jak słyszeliśmy w mediach brytyjskich.

Jeśli chcemy ustrzec się tego, co przydarzyło się tzw. Windrush Generation, powinniśmy zacząć działać.

Nie może tak być, że dla przeciętnego Brytyjczyka słowo Eastern European znaczy osobę, która gotowa jest podjąć tylko najgorszą pracę. Czas to zmienić!

Z ludźmi, którzy nie walczą o swoje prawa nie liczy się nikt, jeśli nie weźmiemy spraw w swoje ręce nikt o nas nie zadba, będziemy dalej „chłopcami do bicia”.

Sheffield jest idealnym miejscem do stworzenia lobby na rzecz Polaków, jest to miasto otwarte i multikulturowe gdzie burmistrzem został Magic Magid 28 letni uchodźca z Somalii.

Jak drażniący jest fakt, że Polacy jako jedna z większych grup społecznych w Sheffield nie ma swojej reprezentacji we władzach miasta.

Warto wspomnieć dla przykładu, że w Sheffield znaleźć można Community Centres sponsorowane z pieniędzy publicznych, dlaczego my Polacy jako największa grupa nie mamy właśnie takiego miejsca dla siebie?

Sami jesteśmy sobie winni, to właśnie ty Polko/Polaku, któremu wystarcza pełna micha i ciepła woda w kranie jesteś winny tego, że nikt cię nie szanuje. Ile razy spotkaliśmy się z poniżaniem w pracy, na ulicy lub w autobusie, każdy z nas to odczuł na własnej skórze. Obudźmy się wreszcie z letagru i powstańmy z kolan.

Zapraszamy do komentowania.

Advertisement
PODZIEL SIĘ

3 KOMENTARZE

  1. Niestety ludzi to nie interesuje. Ta sprawa jawi im się jak film w tv. Nic więcej :(..a to niestety prawda 🙁

  2. Niestety ludzi to nie interesuje. Ta sprawa jawi im się jak film w tv. Nic więcej :(..a to niestety prawda 🙁

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Skomentuj
Podaj swoje imię